Każdy, kto dojrzał już fizycznie i psychicznie wspomina pewnie z rozrzewnieniem lata pierwszej miłości. Szkolna miłość dotyka chyba każdego, zwykle w najmniej sprzyjających warunkach. Często bywa to miłość werterowska, czyste, namiętne uczucie, nigdy nie odwzajemnione przez kolegę czy koleżankę, który nigdy nie spojrzy w te wypełnione pożądaniem oczy.
Szkolna miłość po latach kojarzy się z niewinnością, upokorzeniami, marzeniami, radością. Dzieciaki przeżywają stan zauroczenia w tak wspaniały i czysty sposób, nieskażone wszystkim tym, co może czekać je w przyszłości, że warto spojrzeć na nie z podziwem. Gdy zaś martwimy się o córkę czy syna, pozwólmy przeżyć mu swoje i poznać smak prawdziwego uczucia samodzielnie.